W Parlamencie Europejskim przegłosowano właśnie zmianę dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków. Do 2050 roku, a więc w ciągu 25 lat budownictwo ma być neutralne dla klimatu czyli bezemisyjne.
Zapraszam do odsłuchania audycji!
Redakcja: W Polsce jest 7 milionów budynków mieszkalnych, większość z nich to stare domy, ogrzewane piecami na węgiel, a w najlepszy wypadku na gaz.
W starych domach mieszkają głównie starzy ludzi, na emeryturach, czasem rolniczych a więc głodowych. Skąd mają brać pieniądze remonty albo na wykupienie praw do emisji CO2?
Mariusz Stefaniak: Nie mają skąd! Całkiem niedawno, odpowiadając na pana pytania dotyczące mieszkań w Polsce, przewidywałem, że będą masowe przejęcia mieszkań, ze względu na kłopoty finansowe właścicieli. Dotkną ludzi, którzy nie mają możliwości spłaty kredytu, albo nie mogą utrzymać mieszkania z powodu wysokich kosztów, opłat, podatków. Jak widać przekupna i - lub skandalicznie niekompetentna klasa unijnych i polskich urzędasów, a szczególnie obsadzająca ich kasta polityczna, działają aktywnie, żeby jak najszybciej do tego doszło w jak największej skali. Przy okazji można okradać miliony Polaków na bazie wymyślonych przepisów, jakie kompletnie do niczego nie służą poza…okradaniem.
Mówiłem o tym i powtórzę: ŻADNE przepisy dotyczące ekologii NIE mają żadnego sensu! Zwykli ludzie niemal wcale nie mają wpływu na zanieczyszczenie świata. To mega bogaci tworzą niemal wszystkie zanieczyszczenia jakie są emitowane. Ich fabryki, tankowce i odrzutowce, a nie nasze samochody czy domy, emitują mierzalne ilości spalin w skali świata!
Po co zatem są te przepisy? Po to żeby biedny wzbogacił bogatego, czyli jak zawsze.
Przecież to jest napaść na majątki Polaków i wszystkich innych mieszkańców ZSRR, przepraszam teraz to się nazywa Unia Europejska, czyli nowe wydanie komunistycznego kołchozu.
Komunizm NIGDY nie działa jako system ekonomiczny. Zatem kolejne komunistyczne hasła o ekologii też nie mogą, za to świetni bogaci się elita rządząca i stojące za nimi mega bogate osoby i ich biznesy. Bo kto wytwarza te technologie, jakie trzeba kupować? Dosłownie kilka podmiotów w każdej dziedzinie.
Redakcja: Może lepiej starych ludzi przenieść do domów starców, a o budynek niech się martwią spadkobiercy?
Mariusz Stefaniak: A co to zmienia? Cały system jest wypaczony i zmiana użytkownika nie ma znaczenia. To jakby Pan miał wadliwy samochód, który pali 100 litrów na 100 kilometrów, a pan zmieniał kierowcę. Po co? Trzeba zmienić to, jak działa samochód. Inaczej dojdzie do tego, że niemal każdy Polak będzie mieszkał w budynku należącym do kogoś innego, bo go nie będzie stać ani na kupno i utrzymanie własnego. To absurd!
Redakcja: Statystyczna rodzina mieszkająca w starym domku musi wygenerować może 50 tysięcy albo więcej pieniędzy n termomodernizację. Nie pojedzie na wakacje, żeby to odłożyć?
Mariusz Stefaniak: To chyba nie pomoże. Jedynie sprzedanie domu będzie rozwiązaniem, i wydaje mi się, że docelowo o to dokładnie chodzi w tych przepisach. Każdy okupant chce pozbawić majątku podbitą ludność. Znamy to od wieków jako Polacy doskonale!
Redakcja: Co mają robić ludzie, którzy mieszkają we wspólnotach mieszkaniowych, w budynkac wielorodzinnych, np. starych kamienicach?
Tam konserwator zabytków nie pozwoli na ocielenie ścian, bo stracą zabytkowy charakter.
Mariusz Stefaniak: Mają płacić i płakać, aż przyjdzie jedynie słuszna decyzja: sprzedać. Wtedy nowy właściciel, dostanie dotacje, ulgi lub zwolnienie z opłat, bo się okaże że w sumie to nie trzeba ich tam naliczać. Tak jak w przypadku tego sławnego, nielegalnie postawionego zamku w Stobnicy, na sztucznej wyspie usypanej na jeziorze chronionym w ramach programu Natura 2000. Usłyszeliśmy o tym tylko dlatego, odważy dziennikarz to nagłośnił, bo żaden z odpowiedzialnych urzędów nie widział latami tam problemu. Budowa dostawał wszelkie pozwolenia bez przeszkód, mimo absurdu takiej sytuacji! Gdzie wtedy byli ekolodzy? Gdzie Unia, gdzie odpowiedzialni urzędnicy, gdzie były przepisy?
Szacunkowy koszt inwestycji w Stobnicy, to ponad 500 mln zł. Kto wydaje 500 mln nie wie wiedząc, czy może postawić tam budynek? Jakim cudem? Ano takim, że buduje to bogacz z układami. Ktoś bogaty, kto ma przyjaciół w polityce i na wysokich urzędach, nie musi się bać żadnych przepisów.
- Pamiętacie “zamek” w Stobnicy? Tak to miejsce wygląda teraz - Money.pl
- Zamek w Stobnicy. Co się dzieje w sprawie najsłynniejszej samowoli budowlanej w kraju? - Bizblog Spidersweb
- Co wiemy o ludziach związanych z zamkiem w Stobnicy? Terenem interesowali się… od wielu lat - Niezalezna.pl
Redakcja: Wiceminister klimatu cieszy się, że dostaniemy kilkadziesiąt miliardów euro na docieplanie budynków, ale opozycja przypomina wyliczenia, że faktycznie to w kraju potrzebujemy na to biliona złotych. Skąd jako kraj mamy wziąć takie pieniądze?
Mariusz Stefaniak: Z kieszeni Polaków. Do czyjej kieszeni pójdą te miliardy? Jak zawsze do najbogatszych i posłusznych im politykom i urzędnikom wysokiego szczebla.
Polecam Państwu przeanalizować przepływ globalnego majątku w skali świata. Widać gwałtowne tendencje ubożenia społeczeństwa i gwałtownego bogacenia się nielicznych elit. A przecież wszelkie założenia mówią, że ma być przeciwnie!
Redakcja: Czy słuszne będzie, gdy państwo zapłaci biednym ludziom 100 procent kosztów ocieplenia domu i wymiany ogrzewania?
Mariusz Stefaniak: W ekonomii nie istnieje coś takiego jak pieniądze państwa. To tylko często powtarzany mit. Może przypomnę definicję:
Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów.
Wikipedia- Władza
Państwo to fikcja, byt wymyślony, który nie ma żadnych pieniędzy ani żadnej władzy. Władzę i pieniądze mają konkretni ludzie z imieniem i nazwiskiem. Koncept państwa powstał po to żeby wspólnie lepiej działali ludzie mieszkający na jakimś obszarze, mający jakiś wspólny mianownik. Obecnie zostało to wypaczone do takiego stopnia, że państwo to przymusowy obóz niewolniczej pracy, wykonywanej dla korzyści rządzących elit. Przy czym nie należy tego mylić z osobami będącymi na najwyższych urzędach, bo często one nie mają wpływu na nic. Rządzi nimi ten co ich tam osadził i może ich zdjąć i osadzić kolejnego.
Redakcja: Większość Polaków myśli, że ich ten problem nie dotyczy, bo obietnice zeroemisyjności składa rząd.
Czy mamy czekać na rozwój sytuacji, czy już inwestować w wymianę okien czy pieca?
Mariusz Stefaniak: Osobiście bym doradzał w jak najszybszą inwestycję w nowy kompetentny i pro polski rząd. To byłby najlepszy biznes dla każdego Polaka!
Redakcja: Szykuje się też podatek rejestracyjny dla właścicieli pojazdów spalinowych czy samochodów spalinowych. W benzynie już płacimy VAT, akcyzę, przedsiębiorcy płacą też podatek od środków transportu i opłaty drogowe. Co to jest ten nowy podatek rejestracyjny?
Mariusz Stefaniak: To typowy, kolejny skok na kasę w naszych kieszeniach. Zastanawia mnie tylko, kiedy ludzi to pojmą i będą mieli dość bycia okradanymi przez kolejne kasty polityków i urzędników.
Redakcja: Od lat mówi się też o podatku katastralnym, który zastąpi obecny podatek od nieruchomości. Jednak żadna władza dotychczas nie odważyła się go wprowadzić. Czy będzie i czy będzie dotkliwy, bo mówi się o 1 procencie od wartości nieruchomości?
Mariusz Stefaniak: Zapowiadałem to już dawno, bowiem wiele lat temu osobiście czytałem przygotowaną już ustawę, gdzie było wpisane 2%. Zgadzam się, że tylko obawa o gwałtowną reakcję Polaków powstrzymuje kolejne rządy od natychmiastowego wprowadzenia podatku katastralnego. Ale jestem przekonany, że to będzie kolejny cios dla Polaków. Rząd marzy o biednych, głupich i uległych obywatelach, jednak o ile Polacy mogą być biedni, to dotąd nigdy ulegli ani głupi nie byli.
Zapraszamy do wsparcia fundacji!
O tym jak to zrobić, dowiedzą się Państwo tutaj - link