W 2022 roku w Polsce sprzedano 190 tysięcy pomp ciepła. Ten rynek co roku się podwaja, a jeszcze kilka lat temu wcale nie mieliśmy pomp ciepła w budynkach. Państwo zachęca do instalowania pomp, bo do nich sowicie dopłaca. Tymczasem firmy, produkujące polskie urządzenia tego typu narzekają, że musiały zwolnić połowę pracowników, a będzie jeszcze gorzej.

Redakcja: Czy Polacy odwrócili się od pomp ciepła? Czy redukcje w firmach, jakie je produkują to efekt załamania w budownictwie?

Mariusz Stefaniak: To efekt połączony wielu czynników. Ekonomicznych i psychologicznych. Przede wszystkim Polacy ciągle ulegają magii niskich cen. Ciągle uważają, że jak coś jest tanie to znaczy, że najlepiej to właśnie kupić. Oczywiście to zabija polski przemysł, bo my nie mamy i nie możemy mieć najtańszej produkcji, gdyż do wszystkiego doliczane są kolejne fale podatków i finansowych skutków różnych przepisów, jakich nie mam gdzie indziej.

Redakcja: Słuchałem wypowiedzi polskich przedsiębiorców, że do Polski sprowadzono ostatnio 100 tysięcy takich urządzeń, wyprodukowanych w Chinach.

I to one spowodowały problemy na rynku. W hurcie najtańsze chińskie kosztują 2 tysiące euro za sztukę. To chyba zdziwi każdego, który płaci rachunki za dostawę i montaż urządzenia liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

Mariusz Stefaniak: Tak to smutne, że koszt montażu i eksploatacji może być wyższy niż koszt zakupu. Pokazuje to patologię naszej ekonomii.

Redakcja: Polscy producenci twierdzą, że firmy montują u klientów tanie i kiepskie urządzenia z Chin.

Faktury mimo to wystawiają wysokie, bo klient i tak dostanie 35 tysięcy dofinansowania z rządowego programu Czyste Powietrze. Czy to nie jest sprawa do organów ścigania, bo czuję że dochodzi do oszustwa i to na szkodę skarbu państwa czyli nas wszystkich, bo to my finansujemy takie programy.

Mariusz Stefaniak: Dochodzi, z tego co wiem, do sztucznego zawyżania cen, po to żeby wyciągnąć maksymalną kwotę dofinansowania. Jest to szkodliwe zjawisko na każdym poziomie analizy i pokazuje kompletny bezsens naszego systemu edukacji ekonomicznej, świadomości obywateli i głupotę rządzących, ale kochani słuchacz, mamy takich rządzących na jakich zasługujemy.

Redakcja: Właściciele pomp kiepskiej jakości i źle dobranych będą mieli też problemy z ich serwisem.

Urządzenia będą się psuć, a wymiana czy serwis będzie kosztowny. W zasadzie to już powinni oszczędzać na to, bo do naprawy nikt się nie dołoży. Pozostanie pomoc społeczna.

Mariusz Stefaniak: Niemal nikt nie myśli, co będzie za kilka lat, a każdy zachwyca się, ile to pieniędzy dostał, żeby coś kupić. Dlatego szanowni słuchacze, zacznijcie myśleć o koszcie zakupu jako tylko części pieniędzy jakie wydacie. Koszty eksploatacji mogą być dużo większe niż cena zakupu, szczególnie po odliczeniu dotacji. Wg mnie większość kupujących przykładowo pompy ciepła nie ma niemal żadnej wiedzy technicznej ani ekonomicznej. Sejmowa Komisja podniosła problem, że aż 66 modeli dostępnych w Polsce nie spełnia norm wydajności. 26 importerów jest zaangażowanych w prowadzenie celowo takiej działalności. Skala zjawiska możemy być zdecydowanie większa.

Jakie są tego skutki? Przykładowo ktoś nawet jak dostanie dotację to będzie musiał ją oddać i takie urządzenie nie będzie dopuszczone do eksploatacji, więc mówiąc jasno wyrzucił pieniądze w błoto. Zakładam, że z czasem ilość takich przypadków będzie większa.

Redakcja: Program Czyste Powietrze kosztował nas wszystkich ok. 2 miliardów złotych.

Miało być pięknie, pomoc na wymianę kopciuchów, efekt ekologiczny. Tymczasem okazuje się, że nabijamy komuś obcemu kieszeń i to bardzo nadmiernie. Czy to ma sens?

Mariusz Stefaniak: Oczywiście, że ma. Bogacz zostanie większym bogaczem, urzędnik przeliczy łapówki, a głupcy będą jeszcze biedniejsi czyli ich dzieci będą jeszcze głupsze. Nie stać ich będzie na solidną edukację ekonomiczną, gdyż będą zajęci bieganiem za pieniędzmi na spłatę kolejnych długów za kolejne rzeczy jakie kupili na jakie ich nie stać i jakie często nawet nie są im niezbędne. Jest takie powiedzenie, że “biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy”. Jednak obecne totalne ogłupienie populacji spowodowało, że już chyba nikt nie pamięta o tym powiedzenie, a niewielu go pojmuje, nawet jak usłyszy.

Redakcja: Pomysłów rządzących jest więcej.

Dopłaty do pojazdów elektrycznych, znam gminę, gdzie obniżano cenę działek budowlanych dla młodych małżeństw. Czy władza powinna traktować wszystkich równo, czy może preferować kogoś we udzielaniu pomocy, bo na przykład ma więcej dzieci?

Mariusz Stefaniak: To oczywisty komunistyczny idiotyzm. Ładnie wygląda na plakatach i mowach polityków, ale ma brzydki skutki w rzeczywistości, bo wiemy że komunizm nigdy nie wychodzi dobrze ekonomii ani obywatelom, jacy i tak za wszystkie te wymysły muszą zapłacić swoim majątkiem a często i życiem.

Zapraszam do odsłuchania audycji!

Zapis audycji CJG, publikowanej na łamach Innego Radia Głuchołazy w dniu 2 marca 2024