Grząski grunt pandemii

Cztery lata temu trzęsła światem, dziś nikt już do niej nie wraca. Pandemia nie została rozliczona, nie znamy końcowego bilansu: Jakie było faktyczne zagrożenie wirusem, jakie koszty ponieśliśmy na jej zwalczanie. Kto i ile na niej zarobił. Kto podjął złe decyzje w dobrej wierze, a kto dla osobistej korzyści. Marusz Stefaniak na zimno mierzy się z tematem pandemii i punktuje sprawy, które wymagają wyjaśnienia. I wskazuje na paradoksy w przebiegu epidemii w poszczególnych krajach, o których mało kto wie.

Redakcja: Widzi pan potrzebę rozliczenia pandemii?

Mariusz Stefaniak: Chyba nie tylko ja. Świadczy o tym wiele postępowań sądowych i przedsądowych tego dotyczących w wielu państwach. Delikatnie mówiąc oceny wymagają niejasne działania rządzących, dające olbrzymie zyski uprzywilejowanym podmiotom. Bez zachowania koniecznych obostrzeń i niemal bez jakiegokolwiek nadzoru, władze spowodowały, że nieliczne podmioty otrzymały z pieniędzy podatników gigantyczne kwoty. Są poważne podejrzenia, że dochodziło wtedy do przekupywania urzędników i decydentów.

Redakcja: Pandemia może nas jeszcze sporo kosztować. Szykuje się postępowanie sądowe przeciwko polskiemu rządowi. Pfitezer domaga się 6 miliardów złotych za 60 mln szczepionek dla Polski, zamówione i nie odebrane. Na zdrowy rozum mają sporo racji. Jaka jest pana opinia, czy powinniśmy kupić i zapłacić za szczepionki, skoro je zamówiliśmy?

Mariusz Stefaniak: Niech zapłacą ci, co je zamawiali! Oni natomiast obecnie nie potrafią wskazać nawet na jakiej podstawie podjęli taką decyzję. Zamawiający szczepionki za miliardy złotych mieli wiedzę, że one nic nie dają, co pisemnie wykazywali producenci. Producenci zaś żądali od zwolnienia ich od odpowiedzialności za ich skutki szczepień! Jeśli zatem takie umowy zostały zawarte poprzez łapówki i okłamanie społeczeństwa, co do ich skuteczności i skutków ich przyjmowania, to nie tylko nie byłoby podstaw do zapłaty, ale byłyby podstawy do odszkodowania od Pfitzer, jakie zapewne zniszczyłoby ich w jeden dzień. Przypomnę tylko, iż umowy naruszające prawo nie są obowiązujące.

Redakcja: Normalnie zagraniczne leki, refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia są kupowane centralnie, a ich cena jest negocjowana, aby obniżyć cenę hurtową. W szczytowym momencie pandemii firmy farmaceutyczne produkowały dziesiątki milionów szczepionek na Covid, a kraje całego świata biły się o nie. Negocjacje w sprawie zakupu szczepionek w imieniu wszystkich krajów UE prowadziła Komisja Europejska? Czy faktycznie Komisja Europejska miała lepszą pozycję negocjacyjną, aby załatwić tak ogromny kontrakt?

Mariusz Stefaniak: Nie było chyba żadnych negocjacji z tego, co dochodzi do mnie. Nie bez przyczyny część osób decydujących o zakupach np. w Unii jest objęta dochodzeniem.

Redakcja: Może producenci leku potrzebują pieniędzy, bo sami są pozywani o odszkodowanie za skutki uboczne? Może firma jest w trudnej sytuacji nie odpuści takiego zysku?

Mariusz Stefaniak: Pozwoli pan, że nie odpowiem w tym miejscu, bo tutaj mówię tylko o faktach, łatwych do wykazania i pojęcia przez słuchaczy. A pogłębiona analiza finansowa budżetu takiego giganta na pewno do tego się nie nadaje. Faktem jest jednak, że firma Pfitzer jest w mało przyjemnej sytuacji, wartość udziałów spada, tak jak zamówienia, a pokazują się straty. Firma odnotowała stratę netto w wysokości 2,38 mld USD. Przychody spadły o 42% w porównaniu z poprzednim kwartałem do 13,2 mld USD. I to wszystko po tym jak mieli szaleńcze zyski.

Redakcja: Jak to możliwe?

Mariusz Stefaniak: Najłatwiej powiedzieć, że z powodu końca szaleństwa covid, ale to nie jest prawdą. Chodzi o to, że oparli działalność na długu,a mówimy o poważnych kwotach. Na koniec października 2023 r. Pfizer miał 64,1 mld USD długu, w porównaniu z 37,0 mld USD rok wcześniej. Firma posiada jednak 44,2 mld USD w gotówce, co kompensuje ten wzrost, prowadząc do zadłużenia netto w wysokości około 20,0 mld USD. To jest tylko mała część układanki, dlaczego obecnie gwałtownie potrzebują pieniędzy.

Redakcja: W pozwie chodzi o poważną kwotę 6 miliardów z budżetu państwa czyli z kieszeni nas wszystkich. To 1 procent rocznego budżetu państwa. Dlaczego ta sprawa nie budzi takiego zainteresowania jak choćby spór o podwyżki dla nauczycieli?

Mariusz Stefaniak: Bo ludzie nie mają pojęcia o ekonomii. Widzą tylko na czubek własnego nosa, widząc tylko to co za chwilę zjedzą, a pomijając zdarzenia jakie kształtują ich przyszłość a nawet przyszłość ich dzieci. Tylko dlatego politykom udaje się zawsze uniknąć konsekwencji swoich czynów, dlatego ciągle je dalej popełniają. To takie łatwe i oczywiste, mam przynajmniej nadzieję, iż część naszych słuchaczy obudzi się i zacznie widzieć więcej.

Redakcja: Rząd polski odmówił zakupu szczepionek prawie dwa lata temu, tłumacząc się, że pieniądze są potrzebne na pomoc ukraińskim uchodźcom. Nagle szczepienia przestały być ważne. Powołał się przy tym na klauzulę wyższej konieczności. Jak to wygląda w biznesie, czy wyższa konieczność może kogoś zwolnić z zawartej umowy? Czy to zwykłe naciąganie podstawy prawnej?

Mariusz Stefaniak: To bzdura oczywiście. Mogliby odmówić zapłaty tylko na podstawie faktu, iż producenci szczepionek kłamali, co do ich właściwości. Takiego produktu nie trzeba odbierać ani za niego płacić. Wtedy Pfitzer musiałby udowodnić, że szczepionki mają właściwości jakie były im przypisywane. Wiemy już, że ich nie miały.

Redakcja: Pfitzer chce 6 miliardów zł za 60 mln szczepionek. Wychodzi po 100 złotych za jedną szczepionkę. W Polsce pierwszą dawkę przyjęło ponad 60 procent ludzi – 23 mln Polaków. Druga niecałe 20 milionów. W sumie do dziś przyjęliśmy 58 milionów szczepionek. Niewykorzystane zostało drugie tyle. Czy wiadomo, kto i w jaki sposób oszacował nasze zapotrzebowanie na szczepionki?

Mariusz Stefaniak: A czy to ważne? Nie ma żadnej szansy ani nawet sensu szukać winnych takich danych. Należy sięgać do źródeł problemów a nie szukać kozła ofiarnego.

Redakcja: Najgorszy dostęp do szczepionki miały podobno w okresie pandemii ubogie kraje afrykańskie. Tymczasem w bogatej Europie zmarło na Covid 19 2 miliony ludzi, a w znacznie bardziej ludnej Afryce 260 tysięcy, osiem razy mniej. Jak to wytłumaczyć?

Mariusz Stefaniak: To cud, jak wiele innych. Klasycznym przykładem jest stan Teksas nie mający żadnych obostrzeń i urządzający masowe imprezy na dziesiątki tysięcy osób w środku tzw. pandemii. Osobiście czytałem twity wyzywające gubernatora od morderców. Jakoś Teksas nie wymarł. Kolejny cud: Całe państwa jakie nie miały żadnych szczepień ani lockdownów i te państwa także nie poniosły zauważalnie większych strat. Same cuda. Przykładem może być Tanzania. A mam z tym związane osobiste doświadczenia, mając tam przyjaciół. Wiem zatem doskonale jak tam było i nawet prezydent Tanzanii, ogłosił, że wysłał do zbadania na covid, olej, owoce i takie dziwne rzeczy, podając to za próbki obywateli i okazało się że te rzeczy są chore na covid. Na początku nie wierzyłem temu, ale poprosiłem moich znajomych, żeby przy mnie, na żywo, przetłumaczyli jego wystąpienie. Zaskoczę Pana wkrótce potem ten Prezydent nagle zmarł. Tak samo prezydent Burundi , czyli drugi jaki nie zgodził się na wprowadzenie obowiązkowych szczepień. Z całej Afryki tylko ci przywódcy nie żyją. Dodam, że umarli nagle na serce. Nie jestem lekarzem, tylko ekonomistą, więc nie będę tego komentował.

Redakcja: W czasie pandemii rząd kilka razy próbował w różnych ustawach wpisać artykuł zwalniający urzędników z odpowiedzialności karnej jeśli działali w interesie społecznym przeciwdziałając Covid 19. Są sytuacje, jak wojna, które wymagają specjalnej mobilizacji społeczeństwa, zawieszane jest prawo, decyzje zapadają jednoosobowo i na miejscu. Czy w pandemii potrzebna była bezkarność, bo władze działały w stanie wyższej konieczności?

Mariusz Stefaniak: Nie wiem, nie jestem epidemiologiem. Mogę wypowiadać się co do zamykania biznesów i wiem, że to było niszczące. Wiem, że w tym samym czasie najbogatsi ludzie świata wzbogacili się jak nigdy przedtem, niektórzy niemal podwajając majątek w dosłownie podczas tej pandemii. Jak chociażby Jeff Bezos z Amazona podczas gdy większość małych biznesów upadała lub chwiała się i obecnie upada lub upadnie w kolejnych miesiącach i latach.

Redakcja: Dziś możemy inaczej oceniać tamte wydarzenia, bo wiemy jak się potoczyła pandemia. Kto to mógł przewidzieć w 2020?

Mariusz Stefaniak: Tylko, którzy wiedzieli co się wydarzy. Przypomnę, iż pierwsze przypadki nowej choroby wywołującej zapalenie płuc odnotowano w połowie grudnia 2019 roku wśród mieszkańców związanych z Huanan Seafood Wholesale Market – rynkiem zwierząt i owoców morza w Wuhanie. Tymczasem w pewnym hotelu w Nowym Jorku 18 października 2019 roku odbyły się symulacje nazwane: “Event 201” To były trwające3,5 godziny warsztaty, podczas których symulowano serię dramatycznych zdarzeń opartych na wcześniej przygotowanych scenariuszach epidemii wywołanej przez nowego koronawirusa, który pojawia się w Ameryce Południowej. W tych ćwiczeniach symulacyjnych wzięło udział 15 liderów światowego biznesu, rządu i zdrowia publicznego. Scenariusz ćwiczeń symulacyjnych Event 201 kończy się w punkcie, w którym ginie 65 milionów ludzi na całym świecie.

Redakcja: Analitycy są od tego, aby analizować i przewidywać. Może to nic dziwnego?

Mariusz Stefaniak: Nie, gdy dzieje się to na trzy miesiące przed prawdziwym wybuchem pandemii. To nie była konferencja “co by było gdyby”. To było szkolenie dla światowych liderów biznesu. Na moment przed atakami z 11 września 2001, miejsce miało podobne szkolenie - szkolenie z zakresu uprowadzonych przez terrorystów samolotów wlatujących w budynki. Są różni ludzie na świecie. Niektórzy nie cofną się przed niczym, aby zarobić.

Zapis audycji CJG, publikowanej na łamach Innego Radia Głuchołazy w dniu 6 stycznia 2024