Zapraszam do odsłuchania audycji!
Dopłaty!
Kto by je wszystkie zliczył, kto by nad nimi wszystkimi panował, kto by wiedział, ile ich tak naprawdę jest? Obecnie, tam gdzie jest państwo, tam są i dopłaty. No ale jak dopłaty w kapitalizmie? Jak pogodzić wolny rynek z ingerencją państwa?
A no nijak. Bo przecież się nie da.
W założeniu dopłaty miały wyrównywać różnice społeczne — bogatsi, bardziej zaradni mieli ciągnąć w górę tych biedniejszych i słabszych. W rzeczywistości jest kompletnie inaczej. Klasa średnia jest żyłowana, w postaci opłat i podatków spuszcza się z niej krew, aby klasy niższe mogły kupować od bardzo bogatych zbędne produkty. Bo przecież wielkoskalową produkcją samochodów elektrycznych, paneli fotowoltaicznych, samochodów elektrycznych i wszystkiego innego, nie zajmują się garażowi inżynierowie na prowincji. Ich nie stać na lobby, które wpłynie na polityków, którzy z kolei ustanowią prawa wymuszające na ludziach niepotrzebne, niechciane rzeczy.
No i pięknie się ten biznes kręci. Bogaci są coraz bogatsi, biedni są coraz biedniejsi, klasa średnia przestaje istnieć, a na ulicy coraz więcej śmieci.
Miliarderzy się bogacą, ale coraz brudniej w kiblach. Że tak pozwolę sobie na parafrazę.
A przecież można kompletnie inaczej…
Dalsza lektura
- Tax free countries
- Tomasz Lis - wypowiedzi
- O czym rozmawiają „elity”…”Ch…j, dupa i kamieni kupa” i dywagacje o długości przyrodzenia
- Donald Trump odcina Elona Muska od gigabiznesu. Nie chce uzależnić się od miliardera
Zapraszamy do wsparcia fundacji!
O tym jak to zrobić, dowiedzą się Państwo tutaj - link