miniatura


Zapraszam do odsłuchania audycji!

Rolnictwo przestało się opłacać. Gdy Europa otworzy się na produkty rolne z Ukrainy, w Polsce praktycznie zniknie rolnictwo. Rolnicy już nawet nie protestują, społeczeństwo ma to gdzieś, godzimy się na śmierć.

Co zaradniejszy rolnik szuka jeszcze sposobów, jak wyżyć ze swojej ziemi. Z odsieczą przychodzą firmy zajmujące się farmami wiatrowymi czy fotowoltaicznymi. Płacą krocie, bo nawet 100-200 tysięcy za wiatrak, których można postawić kilka nawet na mniejszych działkach. Interes się dosłownie kręci.

Tylko czy to jest przyszłościowy interes? Czy nie sprzedajemy przyszłości za paciorki?

Faktycznie, można jeszcze trochę tak pociągnąć, dzierżawiąc działkę pod wiatraki. Nawet można z tego ładnie żyć. Tylko jak długo? Wiatraki niszczą okolice, ludzi doprowadzają do obłędu, szpecą krajobraz, często gęsto są to szroty z zachodu, które zaraz trzeba będzie utylizować. I co wtedy? Stać nas na skomplikowane operacje usuwania tej trucizny?

No, wtedy to albo coś wymyślimy, albo będzie płacz i zgrzytanie zębów…


Dalsza lektura

  1. Frontiers in Public Health: Wind Turbines and Human Health
  2. StopWiatrakom.eu: Niemcy: Koszty rozbiórki i utylizacji turbin wiatrowych to duży kłopot dla branży, która jest oczkiem w głowie władzy — stąd nikt nie kwapi się do narzucania standardów utylizacji wiatraków
  3. bankier.pl: Branża wiatrowa z miliardowymi stratami w Europie przez Chiny. Demontaż i utylizacja sprzętu są problematyczne
  4. Biznesalert: Górski: Wiatraki się starzeją – trzymajmy się za portfele

Zapraszamy do wsparcia fundacji!

O tym jak to zrobić, dowiedzą się Państwo tutaj - link